Szukaj ze mną

27/02/2023

Siadasz do biurka, chwytasz długopis i...

    📎📎📎 Często mamy już świetny pomysł na książkę. Postacie są gotowe, fabuła też, ale łapie nas blokada i nie wiemy jak zacząć. Oczywiście zacząć jest najtrudniej, a już serio trudno napisać pierwsze zdanie całej książki. Czy jest więc na to złoty środek?  📎📎📎

📎 Odpowiedzmy sobie na pytanie z końca wstępu. Czy więc jest złoty środek na łatwe rozpoczęcie pisania? Otóż... zależy jak na to spojrzeć. W wielu źródłach znajdziecie zdanie ,,nie ma na to złotego środka, każdemu pomaga co innego"! A ile jest w tym prawdy? Otóż... bardzo mało. Każdemu pomaga co innego, jeśli jeszcze nie macie konkretnej fabuły, lub kompletnie nie wiecie, co napisać w pierwszym rozdziale lub w prologu, jednak jeśli macie pomysł, a łapie was blokada. W takim przypadku jest, jest złoty środek na wasz problem, a jaki to środek?

📎 Potrzymam was w niepewności i rozpocznę wywód na inny temat. Co jest największym wrogiem pisarza? Otóż to samo co wrogiem sukcesu i wrogiem ucznia. Dobrze nam znany potworek o imieniu Lenistwo! Pisarz nic nie napisze, jeśli nie będzie mu się chciało. Musicie być zdyscyplinowani, jeśli chcecie napisać cokolwiek. 

📎 Czy to prawda, że najtrudniej jest napisać pierwsze zdanie, a potem jakoś pójdzie? Bynajmniej. Dla niektórych faktycznie tak jest, ale większa część rozkręca się po 50 słowach, lub po pierwszej stronie. Niektórzy rozkręcają się znacznie dłużej, a i na nich zadziała mój złoty środek. Jest więc jak widać zawsze aktualny, działający i cudowny. Z pewnością chcecie go już poznać, prawda? Dobrze więc, zdradzę wam już mój odrobinę może kontrowersyjny ✨złoty środek✨.

📎 Zacznijcie pisać! Tak po prostu! Chwyćcie długopis, ołówek, klawiaturę, cokolwiek i piszcie! Może z powodu blokady wyjdzie wam źle, nawet fatalnie, ale zaczniecie! A jeśli zaczniecie i się nie zniechęcicie, to w końcu się rozkręcicie i napiszecie dobry rozdział. Jeśli wam się uda i rozdział wyjdzie po waszej myśli, to potem sobie na spokojnie wrócicie do pierwszego zdania, lub zdań i poprawicie je, ale zacznijcie pisać!

📎 Powróćmy do stwierdzenia ,,każdemu pomaga coś innego". To stwierdzenie ma zastosowanie właśnie teraz. Często autorzy mają tak, że pierwsze zdania w ich rozdziałach są do siebie podobne, ale to już sprawa indywidualna dla każdego, bo właśnie każdy robi to inaczej. Pokażę wam przykłady pierwszych zdań w jednej z moich książek:

    🖇Prolog. Po sali rozległ się krzyk.
    🖇Rozdział 1. Czy siedem lat to dużo?
    🖇Rozdział 2. Istnieją takie domy, po których od razu da się ocenić majętność mieszkającej w nim rodziny.
    🖇 Rozdział 7. Sposób działania Cézara był strikte wojskowy.
    🖇Rozdział 10. Coś się zmieniło.

Jak więc widzicie, u mnie nie ma jednakowego sposobu zaczynania rozdziału. Wyróżniam jednak u siebie trzy sposoby na pierwsze zdanie: jakieś nieco tajemnicze, filozoficzne, zdanie, które wskazuje na miejsce akcji i uczestniczącą w akcji osobę, randomowe zdanie, które nie ma reguły. Ale jak już mówiłam, tu akurat nie ma złotego środka i u każdego działa cos innego.


   📎📎📎 Podsumujmy nasze dzisiejsze rozważania. Nie możemy się lenić i zawsze trzeba coś robić. Jeśli chcemy pisać, to musimy po prostu zacząć pisać, a nie myśleć. Pamiętajcie, że dobre pierwsze zdanie to podstawa, bo czasem to pierwsze zdanie sprawia, że chcemy lub nie chcemy dalej czytać. Pierwsze zdanie lub zdania mogą być tak nudne, że od razu przestajemy czytać, lub tak ciekawe, że nie możemy się doczekać dalszych zdarzeń opowieści. Pierwsze zdanie ma wielką moc, kochani! 📎📎📎
     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twoje własne studio!

 🧷🧷🧷 Oto kolejny wpis z serii ,,O pisarzu". W tym dzisiejszym opowiemy sobie o naszym własnym, małym, pisarskim studiu. Opowiem wam ...