Szukaj ze mną

15/02/2023

Mary Death czyli imię dla postaci

  

       Wyobraźmy sobie taką sytuację: mamy pomysł na książkę, chcemy wymyślić bohatera i stajemy przed sporym wyzwaniem, no bo jak by tu nazwać tego delikwenta? Wybrać coś oryginalnego i niepowtarzalnego, czy zostać przy klasyce? A nazwisko? To dopiero kosmos! Wymyślić, czy wyszukać w internecie? Jak by tu się z tym uporać?

      Wybierając imię dla bohatera musimy się kierować zasadami estetyki, inaczej odbieranie naszej powieści może nie być zbyt dobre. A jakie są te zasady? Otóż po pierwsze, musisz zwracać uwagę na narodowość swojego bohatera i kraj w którym on żyje. Jeśli nasza postać jest francuzem i żyje we Francji, to czemu dajemy mu na imię Zayn, skoro to angielskie imię? W internecie bez problemu można znaleźć listę imion żeńskich lub męskich we wszystkich językach! I tak nasz bohater ma na imię Pierre, brzmi znacznie bardziej na francuski, prawda? 
   Jeśli chcemy być jakoś oryginalni i nadać bohaterowi imię ze znaczeniem, często tłumaczymy jakieś słowo w tłumaczu i tak 100 bohaterek ma na imię Blue. Jeśli nasza bohaterka jest z Francji, to może warto użyć języka francuskiego? Bleu. Albo najlepiej wymyślmy oryginalne słowo, na przykład przeznaczenie, czyli Destin. A jeśli wybieramy np. Grecję? Tam jest inny alfabet. Wtedy warto posłużyć się zapisem fonetycznym i tak przeznaczenie brzmi Moira.
   A jeśli piszemy fantastykę i nie mamy konkretnego kraju? Pozostaje nam angielski, ale to mało oryginalne i ciągle się powtarza. Wtedy zachęcam do używania języków wymarłych, lub mało znanych. I tak przeznaczenie po hebrajsku brzmi Mazal. Brzmi ciekawie, oryginalnie i jest spora szansa, że to imię się nie powtórzy w każdej książce.

       Pozostaje kwestia nazwiska dla naszego bohatera. Tak jak poprzednio, w internecie można znaleźć listę pasujących do danego kraju nazwisk, np. w Korei najczęstszym nazwiskiem jest Kim. Jednak te internetowe listy są często bardzo krótkie. W tym wypadku znów pomocny nam jest tłumacz, który dobrze się sprawdza w wymyślonej przez nas rzeczywistości, a najlepiej w fantastyce.

     Dobrze jest, gdy wymyślone przez nas imię ma znaczenie. W fantastyce to szczególnie istotne, bo w zwykłej rzeczywistości proste i charakterystyczne dla tego kraju imiona pasują najlepiej. 

    Nadal idąc w kwestię estetyki, musimy mieć na uwadze czas naszej akcji. W teraźniejszości i przyszłości możemy się bawić, nadawać imiona od kolorów i zwierząt. Niepowtarzalne, ciekawie brzmiące i oryginalne. Jednak, gdy do czynienia mamy z przeszłością polecam tradycyjne i klasyczne imiona. Tłumacz najlepiej się sprawdza przy nazwiskach.

     Jeszcze jedną ważną kwestią jest odmiana i wymowa! Nie bierzcie imienia którego nie umiecie w żaden sposób wymówić, ani odmienić przez przypadki, bo to będzie was stawiało w niezręcznej sytuacji przy pisaniu. Gdy imię jest angielskie lub polskie, internet na pewno wam podpowie jak je prawidłowo odmienić. Ale np. z francuskimi imionami pisanymi z kreseczką, albo chińskimi z masą dodatkowych symboli nad literkami może być problematyczne. A po za tym wasi czytelnicy też muszą sobie radzić z tym imieniem!

     Patrzcie czy imię pasuje do bohatera. Jeśli wszyscy mają tradycyjne imiona, a jeden z bohaterów jakieś niestworzone to może się zbyt mocno wyróżniać, a to nie zawsze jest dobre. Chyba, że  to główny bohater, a wam o to chodziło. Do tego patrzcie na pasowanie imienia do charakteru bohatera. Gdy wasz bohater jest okrutny, a wybrane przez was imię dość słodkie i urocze, nie wygląda to za dobrze, wprowadzacie czytelników w pewien błąd. 

    I proszę, unikajcie tworzenia kolejnych Amelie Smith, po którejś książce ma się już tego dość i z odruchu nie lubi się tego bohatera. Nawet urzywając klasycznych imion stawiajcie na oryginalność, w końcu w angielskim istnieją też takie żeńskie imiona jak: Ruth czy Yvette, oraz męskie: Jayden lub Ethan. Nazwiska też mogą być oryginalne, tu tłumacz jest bardzo wskazany.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twoje własne studio!

 🧷🧷🧷 Oto kolejny wpis z serii ,,O pisarzu". W tym dzisiejszym opowiemy sobie o naszym własnym, małym, pisarskim studiu. Opowiem wam ...